AALEME

Légionnaire toujours...

  • Plein écran
  • Ecran large
  • Ecran étroit
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Legio Patria Nostra

Envoyer

"I choćbym szedł ciemną doliną niczego się nie ulęknę, bo to ja jestem najwiekszym skurw..... w tej dolinie"

http://www.kbmagazine.com/
 
Punktualnie o 10:00 w Quartier Vienot, kwaterze głównej Legii Cudzoziemskiej w Aubagne pod Marsylią zaczną się obchody 150 rocznicy bitwy pod Camerone. To najbardziej uroczyste święto tej formacji i jedyny dzień w roku podczas, którego cywile mogą wejść na teren koszar. Na placu defilad wielkości boiska piłkarskiego, pośrodku, którego stoi pomnik z brązu, przedstawiający kulę ziemską, otoczoną przez czterech legionistów w mundurach i z bronią z różnych epok, zostaną uroczyście odprawione warty. Później odznaczeni zostaną kombatanci i odbędzie się defilada zakończona pokazem musztry paradnej. To święte rytuały Légion Etrangère.

Czym jest Legia Cudzoziemska? Czym dla Legii jest bitwa pod Camerone? Czy legioniści to kryminaliści czy bogowie wojny? Czy jest coś takiego jak psychologia legionisty? Co o służbie w tej formacji mówi polskie prawo?

30 kwietnia 1863 roku sześćdziesięciu dwóch legionistów pod dowództwem kapitana Danjou przez jedenaście godzin odpierało ataki dwóch tysięcy meksykańskich żołnierzy na hacjendę Camerone. W walce zabili i ranili ponad trzystu z nich. Przeżyło tylko trzech legionistów. Otoczeni pod koniec dnia przez całą armię, bez amunicji z bagnetami na broni poddali się dopiero wtedy, gdy meksykański generał zgodził się na ich warunki! Pozwolił, im opatrzyć samym sobie rany i zachować broń. Uznał, że takim żołnierzom niczego się nie odmawia. Dzięki poświęceniu legionistów, armia francuska zdołała bezpiecznie dotrzeć na miejsce z konwojem ciężkich dział, które umożliwiły zdobywanie kolejnych miast. Cesarz Napoléon III po bitwie zadecydował, że nazwa Camerone będzie zapisana na sztandarach regimentów cudzoziemskich, a nazwiska oficerów, w tym kapitana Danjou zostaną wygrawerowane złotymi literami na ścianach Les Invalides w Paryżu. Trzydzieści lat później w miejscu bitwy pod Camerone wdzięczna Francja wzniosła na cześć legionistów monument, na którym umieszczono napis będący hołdem dla heroicznej postawy i niebywałej odwagi żołnierzy.

Legia powstała 9 marca 1831. Utworzono ją do ochrony francuskich terytoriów zamorskich. Jej żołnierze przez całą historię formacji byli wysyłani przez francuski rząd w najbardziej zapalne tereny świata. Brali udział w zmaganiach o strefy wpływów, reagowali na zamachy stanu i inne niepokoje polityczne, interweniowali w ramach francuskich misji NATO podczas wojen w Algierii, Wietnamie, Jugosławii, Somalii, Czadzie, Zairze, Kambodży, Rwandzie. Uczestniczyli w operacji "Pustynna Burza" i wojnie w Afganistanie. Do akcji zazwyczaj wysyłano żołnierzy z 2 Cudzoziemskiego Regimentu Powietrznodesantowego w Calvi na Korsyce (2REP) i 2 Cudzoziemskiego Regimentu Piechoty w Nîmes (2REI). Pierwsza z formacji jest uważana przez wielu za najbardziej elitarną jednostkę wojskową świata.

Jedną ze stron placu defilad w Aubagne wytycza mur Muzeum Legii z wygrawerowanym na nim napisem z brązu "Legio Patria Nostra". To hasło - Legia mą Ojczyzną - to klucz do zrozumienia legionisty. Legia wabiła i wabi nadal mężczyzn z całego świata. Przez dziesiątki lat istnienia formacji zmieniło się w niej praktycznie wszystko - mundury, broń, zasady szkolenia i liczebność oddziałów - poza dwiema rzeczami: powodami wstąpienia i honorem legionisty. Pierwszych jest tyle ilu jest wstępujących. Wspólny mianownik dla wszystkich to chęć całkowitej odmiany życia. Służba w Legii to obietnica lepszego i ciekawszego jutra. To szansa na zobaczenie świata, ucieczkę od codzienności, często biedy i braku perspektyw w rodzinnym kraju. Każdy ochotnik ma własne wyobrażenie Legii i każdy, inaczej potem odbiera rzeczywistość spotykającą go w koszarach i na misjach. Jedni się rozczarowują, dla innych te miejsca stają się domem na całe życie. Niezależnie od różnic każdy z żołnierzy Legii nosi w sobie dumę z lat spędzonych w tej formacji. Po zakończonym kontrakcie część z nich wraca do swoich krajów, inni rozpoczynają życie we Francji. Wszyscy wspominają Legię. Każdy na swój sposób. Legia to twardy czas, który zmienia charaktery. Wszystkie. Ci, którzy byli na wojennych misjach często niechętnie o tym opowiadają. Bo wojna nie kończy się nigdy dla kogoś, kto na niej był...

Jak zostać legionistą? To niełatwe. Każdego roku do punktów werbunkowych we Francji trafia około dziesięć tysięcy młodych ludzi - dostaje się grubo mniej niż tysiąc. Przyszły legionista musi być mężczyzną w wieku od 17 do 40 lat, posiadać dokument tożsamości, być bardzo sprawnym fizycznie i intelektualnie. Legia nie werbuje ludzi niezrównoważonych lub ściganych przez prawo za znaczące przestępstwa. Nie jest ważny dla niej stan cywilny – niezależnie czy rekrut jest kawalerem czy nie, kontrakt podpisuje jako wolny i pod innym nazwiskiem. Wszyscy chętni są przewożeni do Aubagne i poddawani są tam ostrej selekcji. Przechodzą testy psychologiczne, sportowe i wydolnościowe. Zalicza je jeden na dziesięciu, reszta odpada. Wybrańcy trafiają do Castelnaudary na tak zwaną farmę, gdzie czeka na nich prawdziwe piekło. Nie sposób opisać sekwencji ćwiczeń i zadań, którym są poddawani przyszli legioniści. O skali trudności niech świadczy fakt, że zdarza się, że po tygodniach treningu rekruci są wydalani z farmy za wyjadanie jedzenia psom z misek. Ciągły wysiłek fizyczny, żelazny rygor, zimno, brak snu i jedzenia to składowe elementy szkolenia. Całość kończy się Marszem Białego Kepi. Ten test to dwieście kilometrów w górach, z pełnym ekwipunkiem ważącym kilkadziesiąt kilogramów, który musi się zakończyć w ciągu czterech dni. Przebycie go jest równoznaczne z uroczystą przysięgą i otrzymaniem nakrycia głowy - białego kepi. Ta chwila pozostaje w każdym z legionistów na zawsze.

Po szkoleniu w Castelnaudary następuje kolejna selekcja. Na jej podstawie powstają listy przydziałów. Najlepsi mieć będą prawo wyboru swojej jednostki, w której spędzą najbliższe lata. Największą popularnością cieszy się wspomniany 2 Cudzoziemski Pułk Powietrznodesantowy (2REP) ulokowany w Calvi na Korsyce. To jednostka spadochroniarzy i strzelców wyborowych. Elita elit. Kluczem do otrzymania przydziału w tej formacji poza zespołem cech motorycznych jest odpowiedni profil psychologiczny. Legionista musi mieć profil superżołnierza. Prezentować odpowiednią mentalność, dyscyplinę, świadomość obowiązku i powagę misji. Jeżeli spadochroniarzowi z 2REP powie się, że ma nie spać trzy dni i obserwować jakieś miejsce, to przez trzy dni nie zaśnie oraz nie spuści z niego oka. Legia kształci poczucie samodyscypliny oraz umiejętność adaptacji do wszelkich warunków.

Skład narodowy obecnej Legii jest bardzo zmienny. W jej szeregach jest dzisiaj ponad 140 przedstawicieli różnych narodowości. Tym, niemniej skład ilościowy jest stały. W Legii służy 7699 żołnierzy w tym 413 oficerów, 1741 podoficerów i 5545 legionistów w 11 pułkach. W szeregach Legii we wszystkich wojnach, w których Francja brała udział do tej pory zginęło 35781 legionistów. Statystycznie 197 w każdym ze 181 lat istnienia formacji. Czyli średnio co drugi dzień.

Polacy stanowią w Legii drugą co do wielkości poza Francuzami grupę narodowościową. Nie jesteśmy lubiani, choć jesteśmy szanowani. Wzbudzamy respekt. Czasami strach. Ceni się nas za determinację i uwielbienie żołnierskiego życia. Jesteśmy bezkompromisowi. Często bywamy po służbie w polskim wojsku. Z reguły jesteśmy świetnie przygotowani do służby w miejscach, które świat ukradkiem chowa pod dywan.

Według szacunków MSW, w Polsce mieszka około tysiąca byłych żołnierzy Legii Cudzoziemskiej. Zgodnie z polskim prawem służba w obcej armii bez zgody Ministerstwa Obrony Narodowej jest przestępstwem, zagrożonym karą do pięciu lat więzienia. W ostatnich piętnastu latach polskie sądy garnizonowe wydały blisko setkę wyroków na legionistów. Obecnie każdego roku od kilkunastu do kilkudziesięciu osób występuje o wydanie zgody na odbycie służby wojskowej we francuskiej Legii Cudzoziemskiej. By taką zgodę otrzymać należy mieć uregulowany stosunek do służby wojskowej i nie posiadać przydziału kryzysowego. Służba za granicą o którą się wnioskuje nie może naruszać interesów Polski, nie może być zakazaną przez prawo międzynarodowe i nie może wpływać na zadania wykonywane przez Siły Zbrojne RP. Od 2006 roku do końca stycznia roku ubiegłego z wnioskiem o zgodę na służbę poza granicami Polski do Ministerstwa wystąpiło 190 osób. Prośby dotyczyły służby w kilku armiach - w tym amerykańskiej, niemieckiej, duńskiej. Zezwoleń wydano prawie 120. Najwięcej osób - 125 - chciało służyć w Legii Cudzoziemskiej.

Opinie o Legii i legionistach są skrajne. Jedni widzą w nich zaprogramowane maszyny do zabijania, inni profesjonalistów, wykonujących swoją pracę. To nie Legia wymyśliła wojny, to wojny stworzyły Legię. Legia widziała straszne rzeczy, ale też przez lata była miejscem romantycznej przygody. To jedyna armia na świecie, która potrafi dać schronienie każdemu. Trafiali do niej życiowi wykolejeńcy i niespokojne dusze. Ci, którzy narzekają dzisiaj, że ostatnie lata znacznie "zmiękczyły" Legię, że znika solidarność między żołnierzami i, że przydałaby się jakaś większa wojna, żeby "rozruszać ludzi" mają w niej swoje miejsce obok takich osób jak polski rzeźbiarz i malarz Xawery Dunikowski.
Legia potrafi być ojczyzną każdego, bo każdy kogo przyjęła do siebie może o niej powiedzieć Legio Patria Nostra.

Traduction

aa
 

Visiteurs

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterAujourd'hui4485
mod_vvisit_counterHier4108
mod_vvisit_counterCette semaine8593
mod_vvisit_counterSemaine dernière49099
mod_vvisit_counterCe mois186909
mod_vvisit_counterMois dernier253753
mod_vvisit_counterDepuis le 11/11/099780866

Qui est en ligne ?

Nous avons 1881 invités en ligne

Statistiques

Membres : 17
Contenu : 13605
Affiche le nombre de clics des articles : 20544486
You are here BREVES 2013 Legio Patria Nostra